Kupię książke Analiza matematyczna tom 1 - Krysicki Włodawski...
Oglądasz archiwalną wersję wątku "Kupię książke Analiza matematyczna tom 1 - Krysicki Włodawski..." z forum pl.sci.matematyka
.......jeśli chcesz się tego pozbyć to pisz na priv'a.
Co prawda ja nie chce sie pozbyc, ale mysle ze latwo bedzie dostac.
Wznowienie jest. W niebiskich okladkach, naprawde nie powinno byc klopotu
z
dostaniem.
......czy to jest "Analiza matematyczna w zadaniach"?
A z drugiej strony co cie napadlo zeby sie w wakacje uczyc ? Bedziesz mial
jeszcze na to czas. A jesli chodzi o ww ksiazke to specjalnej finezji tam
nie uswiadczysz - takie zadania do pozniejszej praktyki inzynierskiej, a nie
matematycznej ;)
......czy to jest "Analiza matematyczna w zadaniach"?
A z drugiej strony co cie napadlo zeby sie w wakacje uczyc ? Bedziesz mial
jeszcze na to czas. A jesli chodzi o ww ksiazke to specjalnej finezji tam
nie uswiadczysz - takie zadania do pozniejszej praktyki inzynierskiej, a
nie
matematycznej ;)
| A z drugiej strony co cie napadlo zeby sie w wakacje uczyc ? Bedziesz
mial
| jeszcze na to czas. A jesli chodzi o ww ksiazke to specjalnej finezji
tam
| nie uswiadczysz - takie zadania do pozniejszej praktyki inzynierskiej, a
nie
| matematycznej ;)........mam poważne braki ze szkoły średniej(zwłaszcza z analizy), ale to
wina nauczycieli, pozwalają ściągać na kartkówkach (o zaangażowaniu w
wyłożenie tematu nie wpomne), zamiast podwyższyć poziom na max. i postawić
człowieka przed wyborem - być albo nie być - to człowieczek by się wziął
do
nauki, a tak teraz człowiek musi się męczyć sam, z drugiej jednak strony
jaki oni mają w tym ineteres, za taką kasę to się im nie dziwię.....
| jeszcze na to czas. A jesli chodzi o ww ksiazke to specjalnej finezji tam
| nie uswiadczysz - takie zadania do pozniejszej praktyki inzynierskiej, a
nie
| matematycznej ;)........mam poważne braki ze szkoły średniej(zwłaszcza z analizy), ale to
wina nauczycieli, pozwalają ściągać na kartkówkach (o zaangażowaniu w
wyłożenie tematu nie wpomne), zamiast podwyższyć poziom na max. i postawić
człowieka przed wyborem - być albo nie być - to człowieczek by się wziął do
nauki, a tak teraz człowiek musi się męczyć sam, z drugiej jednak strony
jaki oni mają w tym ineteres, za taką kasę to się im nie dziwię.....
A.L.
| ........mam poważne braki ze szkoły średniej(zwłaszcza z analizy), ale
to
| wina nauczycieli, pozwalają ściągać na kartkówkach (o zaangażowaniu w
| wyłożenie tematu nie wpomne), zamiast podwyższyć poziom na max. i
postawić
| człowieka przed wyborem - być albo nie być - to człowieczek by się wziął
do
| nauki, a tak teraz człowiek musi się męczyć sam, z drugiej jednak strony
| jaki oni mają w tym ineteres, za taką kasę to się im nie dziwię.....No wlasnie, wszystkiemu nauczyciele winni bo pozwalali sciagac...
| No wlasnie, wszystkiemu nauczyciele winni bo pozwalali sciagac...Hmm... slyszalem (moze to tylko plotka), ze w niektorych krajach to jest
karalne. Czy to prawda?
W Amaryce podejscie bywa rozne. Na przyklad w Princeton studenci
podpisuja zobowiazanie, ze nie beda sciagac, profesor daje im tekst
egzaminu i wychodzi z sali. Na niektorych uniwersytetach, jesli student
sciagal, ale udowodni, ze profesor nie powiedzial wprost, ze nie wolno
sciagac, to student jest bezkarny. Zawsze tez kazda ze stron moze pozwac
druga do sadu (co jest ulubiona rozrywka w tym kraju).
Pozdrowienia,
Michal
| No wlasnie, wszystkiemu nauczyciele winni bo pozwalali sciagac...| Hmm... slyszalem (moze to tylko plotka), ze w niektorych krajach to jest
| karalne. Czy to prawda?W jakim sensie:
a) Karze sie nauczyciela za to, ze pozwala sciagac?
b) Karze sie ucznia za sciaganie?
c) Karze sie ucznia za narzekanie, ze nauczyciel dawal sciagac?W Amaryce podejscie bywa rozne. Na przyklad w Princeton studenci
podpisuja zobowiazanie, ze nie beda sciagac, profesor daje im tekst
egzaminu i wychodzi z sali. Na niektorych uniwersytetach, jesli student
sciagal, ale udowodni, ze profesor nie powiedzial wprost, ze nie wolno
sciagac, to student jest bezkarny. Zawsze tez kazda ze stron moze pozwac
druga do sadu (co jest ulubiona rozrywka w tym kraju).
Sciaganie na uczelnaich amerykanskich jest Zajeciem Numer Jeden. To ze
profesor wychodzi z sali w czasie egzaminu w bajki nalezy wlozyc. Pytalem
ludzi Princeton, Harwardu, MIT i paru innych. Ostatnio na uniwersytecie w stanie Virginia
(nie pamietam dokladnie ktorym, ale chyba w Charlotesville) profesor od fizyki
wymyslil program do "analizy komparatywnej" prac z fizyki. Wyszlo ze cos
60% prac bylo w zasadniczy sposob identyczne. Iles-tam osob wywalili, a
ilus-tam odebrano tytuly ukonczenia uczelni. I to wszystko mimo tego ze obowiazuje
na owej uczelni "ethics code" na mocy ktorego studenci zobowiazuja
sie do uczciwosci. Patrz:
http://www.wired.com/news/school/0,1383,43561,00.html
Rzeczywiscie, studenci podpisuja zobowiazanie ze nie beda sciagac.
Zobowiazanie oddaja razem z praca egzaminacyjna. Praca bez owego
zobowiazania nie jest oceniana. Na dodatek, na poczatku kazdego kursu
daje sie studentom "syllabus" gdzie jest stzreszczenie kursu, ale i na dodatek
wszystkie aspekty prawne z owym kursem zwiazane, np. powiadomienie
ze nie mozna sciagac, szczegolowa definicja co to znaczy "samodzielnie",
co to znaczy "identyczny" itd. Osoby ostrozne zadaja aby syllabusy byly
sprawdzone przez prawnika uniwersyteckiego. Z syllabusem nie ma zartow:
materialy ktore uznaja za przydatne, za wyjatkiem komputerow". Jeden ze
studentow przyniosl radio CB, a jak go wyrzucilem to zaskarzyl uczelnie
ze radio CB mogl przyniesc zgodnie z syllabusem, albowiem bylo ono "przydatne".
Profesor moze miec klopoty jezeli w jakis sposob nie zapobiegl sciaganiu, albo
wiedzial o sciaganiu i nie zareagowal w zaden spsob. Takie skargi zdarzaja sie
dosyc czesto.
A.L.
| Na przyklad w Princeton studenci
| podpisuja zobowiazanie, ze nie beda sciagac, profesor daje im tekst
| egzaminu i wychodzi z sali
[...]
Sciaganie na uczelnaich amerykanskich jest Zajeciem Numer Jeden. To ze
profesor wychodzi z sali w czasie egzaminu w bajki nalezy wlozyc.
Pozdrowienia,
Michal
| Na przyklad w Princeton studenci
| podpisuja zobowiazanie, ze nie beda sciagac, profesor daje im tekst
| egzaminu i wychodzi z sali
| [...]
| Sciaganie na uczelnaich amerykanskich jest Zajeciem Numer Jeden. To ze
| profesor wychodzi z sali w czasie egzaminu w bajki nalezy wlozyc.Ja tam uczylem 10 lat temu i tak wlasnie bylo jak opisuje.
W kazdym razie na matematyce.
Tak na marginesie, kiedys rozmawialem ze studentem zagranicznym, chyba
z Pakistanu czy czegos takiego. Na temat sciagania wlasnie. Mowil ze ich
religia jest taka ze jak moze oszukac a nie oszuka to ma grzech. Nie wiem
czy mowil prawde czy sie wyglupial, ale ten akurat staral sie nie grzeszyc jak
tylko mogl
A.L.