Pawle czy możesz podać kilka przykładów typowych dla których metoda trapezów się
nie sprawdzi ?
Na przykład funkcje wykazujące oscylacje na jakimś ograniczonym obszarze.
Powiedzmy, masz obliczyć całkę (pseudo-TeX)
\int_{-\infty}^\infty H_n(x) H_m(x) exp(-x^2) dx
gdzie H_n jest wielomianem Hermite'a. Weź n~5 lub więcej, n=m+1. Analitycznie
ta całka znika. Liczymy jednak numerycznie. Eksponenta zabija
wielomian, więc całkę po ogonach szacujesz analitycznie. Zostaje całka po
pewnym przedziale skończonym, dość sporym. I teraz: albo w metodzie trapezów
bierzesz duży krok, ale wtedy bardzo źle szacujesz oscylacje, albo bierzesz
mały krok, ale wtedy musisz wykonać bardzo wiele obliczeń w obszarze, w którym
funkcja zmienia się bardzo wolno. (Rozwiązaniem są kwadratury adaptacyjne.)
Przykład innego rodzaju: Metoda trapezów jest prosta, ale bywają metody
znacznie szybsze, choć oparte o metodę trapezów. Powiedzmy, chcemy
obliczyć całkę
\int_1^2 sin(10x)/(1+x^2) dx
z dokładnością 10^{-6}. IIRC, metoda trapezów wymaga kilku tysięcy obliczeń
funkcji podcałkowej, metoda Simpsona niewiele mniej, natomiast metoda Romberga
(takie "ulepszenie" ekstrapolacji Richardsona, startujące z metody trapezów!)
wymaga tych obliczeń zaledwie kilkudziesięciu.
No ale pytałeś o metodę najprostszą do zakodowania :-)